poniedziałek, 10 listopada 2014

Serialowy monster

W dzisiejszym poście podzielę się z wami rzeczą (w sumie powinna być liczba mnoga) o której wiele osób z mojego otoczenia nie wie, chodzi o moją miłość do seriali. Przez ostatnie lata kultura serialów bardzo się podniosła, są one niemal jak filmy, duży budżet, rozbudowana fabuła, świetne zdjęcia i aktorzy z najwyższej półki lub wschodzące gwiazdy. Mam na swojej liście parę seriali jak każdy internetowy leniwiec.
Moim pierwszym serialem (to brzmi tak poważnie) był Dexter - zaczęłam go oglądać bodajże po wyjściu 3-ciego sezonu czyli rok 2008/09, byłam wtedy jeszcze szczylem (typowa 12-latka). Kocham ten serial ale fakt faktem że ostatnie 2 sezony były już bardzo naciągane i tak na prawdę każdy fan czekał na godny finał a nie następny sezon.
Oglądałam również Pamiętniki Wampirów - rzuciłam to w trakcie bodajże 3 sezonu i jakoś nie żałuje, w pewnym momencie zaczął mnie irytować.
Kolejny serial mojej dzikiej młodości (ahh ta gimbaza) czyli Skins, ale żeby być totalnie szczerza ominęłam 6 sezon, nie mogłam się przekonać do 3 generacji, za to sezon 7 to istne arcydzieło i idealny pomysł na finał tak kultowego serialu dla młodzieży.
Do listy brytyjskich seriali dochodzi Misfits, pierwsze sezony idealne i mogę je oglądać non stop. Ostatniego sezonu nie obejrzałam ponieważ dla mnie sezon 4 był idealnym finałem zamykający klamrę czasoprzestrzenną i nic nie musiało być dodawane ale cóż...
Przechodzimy na drugą stronę Atlantyku, Scandal, zacząłem go oglądać podczas mojego pobytu w Szkocji i miałam na jego punkcie małą obsesję ale wygasła wraz z powrotem do Polski i utknęłam w 3 sezonie którego pewnie już nie dokończę. Przed Scandal'em obejrzałam Political Animals który niestety ma tylko jeden sezon i nie doczeka się więcej z powodu za małej widowni (głupcy).
Z seriali które zaczełam i utknęłam pozostały tylko dwa - Banshee (historia taka sama jak ze Scandal) oraz The Walking Dead w który się jakoś nie mogłam wkręcić (why)
Teraz przejdę do listy moich aktualnie oglądanych i na premiery które czekam.
Od października oglądam dwa seriale które nie są dla mnie nowościami.
American Horror Story: Freak Show, moja historia z AHS jest całkiem zabawna, usłyszałam o pierwszym sezonie i oczywiście postanowiłam obejrzeć, ale był taki przerażający (zwłaszcza na początku) że nie byłam w stanie go dokończyć i porzuciłam AHS. Pół roku przed premierą 3 sezonu - Coven, przemogłam się, wyciągnęłam butelkę wina i obejrzałam pierwsze dwa sezony w dwa wieczory i do teraz moja miłość do AHS trwa, oglądam regularnie każdy odcinek.
Drugim serialem który teraz oglądam jest Reign, pierwszy sezon pochłonęłam podczas pobytu w Londynie, pierwsze odcinki są debilne ale oglądałam dalej i dałam się mu rozkręcić. Jest lepiej ale dupy nie urywa, denerwuje mnie fakt że serial nie trzyma się z historyczną konwencją, dodaje postacie i wydarzenia które nigdy nie miały miejsca (podkręca wiek bohaterów). Liczyłam bardziej na coś w stylu Dynastii Tudorów a dostałam Pamiętniki Wampirów, mimo to oglądam dalej, jeszcze mnie nie znudził (o dziwo).
Od przyszłego roku zacznie się dla mnie istna uczta serialowa.
W kwietniu wrócą moje obecne championy - Game of Thrones (no serio kto teraz tego nie ogląda - must watch) i mniej popularny Outlander (polecam) który jest świeżynką na rynku i pierwsza część pierwszego sezonu (właśnie tak pierwsza część) wyszła w sierpniu tego roku.
 Z niecierpliwością czekam na serial Wikingowie (pierwszy sezon obejrzałam w Szkocji a drugi już w Polsce) - odwrotność Reign, twórcy próbują jak najbliżej trzymać się faktów historycznych i to po prostu uwielbiam.
W maju premierę drugiego sezonu ma serial Penny Dreadful który według mnie jest istnym arcydziełem jeśli chodzi o sezon pierwszy, nie jestem do końca pewna czego się spodziewać po drugim sezonie powiem szczerze.
Oglądam jeszcze Sherlock'a i Black Mirror, typowe brytyjskie mini seriale na które trzeba czekać wieczność, z dwóch powyższych według mnie lepszy i bardziej złożony jest Black Mirror ale to tylko moje zadanie.

Nie jestem w stanie powiedzieć jakie seriale lubię, wydaje mi się że z powiewem historycznym, fantasy lub sci-fi, obyczajowe za szybko mnie nudzą, chyba że są mega posrane na bani. To też nie jest cała lista seriali które oglądałam/oglądam, za dużo by tego wypisywać ale te najbardziej doceniam i lubię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz